Szukasz pomysłów na to, jak można urozmaicić grę wstępną? Świetnie trafiłeś! Jak zabrać się do rzeczy tak, by nie zaliczyć wtopy? Na co komu właściwie ta cała gra wstępna? Wpis ten kieruję głównie do facetów, jako że to oni najczęściej stają przed mega zagwozdką: jak powinna wyglądać gra wstępna? Znalezienia odpowiedzi na to pytanie na pewno nie ułatwia fakt, że każda kobieta jest inna, inaczej reaguje na pieszczoty i (podobno) ma punkt G w innym miejscu.

GRA WSTĘPNA KLUCZEM DO SUKCESU

Facetowi do osiągnięcia stanu gotowości do stosunku z reguły wiele nie trzeba, choć w pewnym wieku przydatna może okazać się pigułka (bynajmniej nie paracetamol) i szklanka wody. Nie trudno też zauważyć, kiedy jest w pełni gotowy. Może to prowadzić do mylnego założenia, że w przypadku kobiet jest zupełnie tak samo. Inną z przyczyn takiego rozumowania są filmy dla dorosłych. Można się z nich bowiem dowiedzieć, że ulubioną grą wstępną większości bohaterek jest dławienie się penisem – po czym od razu są gotowe na wszystko. Aha, no i im więcej penisów, tym krótsza może być gra wstępna...

JAK POWINNA WYGLĄDAĆ GRA WSTĘPNA?

Być może was rozczaruję, ale prawda wygląda zgoła inaczej. Kobiety potrzebują dużo więcej czasu, by się rozgrzać. Sprawa jest prosta: im więcej im go dacie, tym łatwiejsze będziecie mieć potem zadanie. Im więcej uwagi przy tym poświęcicie swoim partnerkom, tym większe szanse na to, że podarujecie im niezapomniany orgazm (zainteresowanych tą tematyką odsyłam do wpisu: jak doprowadzić kobietę do orgazmu). Im bardziej będą zadowolone, tym większą będą mieć ochotę na powtórkę. To chyba dobry deal – czy trzeba coś jeszcze tłumaczyć?

Teraz do rzeczy: musicie być jak popularny energetyk ze skrzydłami – zadziałać zarówno na ciało, jak i na umysł. Być jak Tommy Lee Jones w „Ściganym” i Don Pedro Yebbieras Alerano w „Kto wypina tego w pupę”. Dla ułatwienia przygotowaliśmy listę 11 pomysłów na grę wstępną. 
  1. Seks oralny
Od razu z grubej rury, a co! Wiesz, jak to jest po „wengiersku”, gdy on robi jej dobrze ustami? Minetosz chlaposz. Kiedy natomiast role się odwracają – nazywa się to „dodziobosz i torgosz”. A teraz zupełnie poważnie: chyba nikogo specjalnie przekonywać nie trzeba, że seks oralny jest fajny. Wiele par nie wyobraża sobie, by mogło go zabraknąć podczas zbliżenia. Jak go wykorzystać podczas gry wstępnej? To łatwiejsze niż myślisz: zacznij od normalnych, delikatnych pocałunków. Powoli i bez pośpiechu wędruj pocałunkami coraz niżej: szyja czy dekolt to wrażliwy na bodźce obszar – przy okazji dobry pretekst, by pozbyć się (też bez pośpiechu i szamotaniny!) górnych części garderoby, przy czym bieliznę zostaw na sam koniec. Nawet, jeśli Twoja partnerka nie czuje motyli w brzuchu, może w nim poczuć Twoje pocałunki. Możesz mi wierzyć, że tak będzie – z każdym pocałunkiem coraz lepiej dostrzegalne będzie działanie prawa OhMA: im bliżej łona, tym napięcie rośnie, a opór maleje... Gdy napięcie osiągnie wartość krytyczną, być może dane będzie Ci usłyszeć głośne „OhMajGad”. Niektórzy twierdzą, że widzieli wówczas wyładowania atmosferyczne, a sąsiadom wywalało korki, ale to nie potwierdzone info.

Możesz przerwać pieszczenie partnerki w dowolnym momencie i przejść do klasycznego seksu (w niekoniecznie klasycznej pozycji) – albo też pozwolić jej finiszować i... wskoczyć w nią, podczas gdy w jej ciele jeszcze będzie rozlewał się orgazm. Fajerwerki gwarantowane – a Ty możesz z czystym sumieniem skupić się wyłącznie na sobie.
  1. Masaż erotyczny

O tym, jak zrobić dobry masaż erotyczny, pisaliśmy już tutaj, więc nie ma sensu się powtarzać. Przeczytanie nie zajmie Ci wiele czasu, a im lepiej się przygotujesz, tym lepsze efekty osiągniesz. Certyfikatu Ci za to nie przyznamy, ale co pomacasz, to Twoje.
  1. Wspólny prysznic

Rozbierzcie się wzajemnie, po kolei i bez pośpiechu zdejmując poszczególne części garderoby – oczywiście nikt nie broni się przy tym całować. Pod prysznicem Wasze ciała znajdą się bardzo blisko siebie, co zagęści atmosferę. Zapomnijcie o gąbce czy myjce, od czego macie dłonie? Musisz jednak zachować zimną krew, bo sytuacja może się różnie potoczyć. Dłuższy prysznic może sprawić, że zaczniecie się kochać już w łazience – ale to nie Ty o tym zadecydujesz, tylko ona. Krótszy natomiast będzie sygnałem, że ciąg dalszy nastąpi gdzie indziej. Wychodząc spod prysznica, bądź dżentelmenem: zanim wytrzesz własne kudłate dupsko, podaj jej ręcznik lub szlafrok. Zimne stopy nie idą w parze z orgazmem...
  1. Seksowna bielizna i przebieranki

Od razu zaznaczę: jeżeli to Wasza pierwsza schadzka, prezent w postaci lateksowego wdzianka i kajdanek może zadziałać podobnie jak założenie skarpet po zeszłotygodniowym WF-ie czy zjedzenie paprykarza szczecińskiego z cebularzem. Lepiej już postaw na kwiaty – niekoniecznie róże. Co innego, jeśli to Wasze kolejne spotkanie. Kwiaty, rzecz jasna, także świetnie się sprawdzą – ale czemu nie zaskoczysz jej bardziej? Zrób prezent i sobie, i jej. Bielizna erotyczna dodaje kobietom takiego pazura, że potrafią zaskoczyć same siebie. O tym, jak bielizna działa na facetów, nie muszę Ci chyba mówić? Rajstopy, pończochy, mini spódniczki i legginsy należą do tych najpopularniejszych podkręcaczy męskiego libido. Jeżeli znacie się już nieco dłużej, możesz także rozważyć jakiś seksowny kostium i przekonać się, jak Twoja luba sprawdzi się w roli pokojówki czy pielęgniarki. To jak, gotowy na zastrzyk?
  1. Opaska na oczy.

Maskimum, czy raczej maksimum efektu przy zastosowaniu minimum środków. Maska na oczy odbiera podstawowy zmysł człowieka, jakim jest wzrok. Nie chcę przez to powiedzieć, że jesteś tak brzydki, że powinieneś zakryć lasce oczy, jeżeli w ogóle chcesz liczyć na cokolwiek. Chodzi mi wyłącznie o to, że pozbawienie wzroku skutkuje wyostrzeniem się pozostałych zmysłów, jak choćby słuchu, węchu czy dotyku. Jak możesz to wykorzystać? Oczywiście jak najlepiej! Możesz do niej szeptać różne (miłe lub sprośne) słówka. Receptory w jej skórze staną się także bardziej wrażliwe na bodźce. Dotykaj jej ciało i obserwuj jej reakcje. Bądź kreatywny – sprawdź, co bardziej na nią działa: ciepło czy zimno?  Pora na combo: opaskę na oczy możesz łączyć w dowolne kombinacje niemalże ze wszystkimi patentami z niniejszego przewodnika (i wszystkimi innymi, jakie przyjdą Ci do głowy). Niemalże, bo o ile seks oralny z opaską na oczach to świetne połączenie -  o tyle prysznic po ciemku to kiepska opcja. Zdecydowanie łatwiej o guza, niż o orgazm... A jeśli potrzebujesz dodatkowej inspiracji przeczytaj nasze opowiadanie erotyczne o zabawie z opaskami.
  1. Zadbaj o nastrój

Wprowadzenie intymnej atmosfery ma na celu ułatwienie kobiecie odprężenia się i odciągnięcie jej myśli od codziennych spraw. Zadbaj więc o intymną atmosferę – zacznij od muzyki. Postaw na coś, co oboje lubicie. Niekoniecznie sprawdzą się „pościelówy” w stylu „Careless Whisper” albo Barry White. Tu bardziej od wykonawcy chodzi o to, by wypełnić przestrzeń dźwiękiem. Dzięki temu łatwiej Wam będzie skupić się na sobie, nie będą Was rozpraszać różne dźwięki z sąsiedztwa. No, chyba, że jest niedziela: pół bloku klepie mięso na schabowe, drugie pół wali w pustą deskę do krojenia, żeby tylko nie wypaść gorzej od sąsiadów – a Malinowski z 21 klepie swoją starą...
Jak już puściłeś „Untill the morning” Thievery Corporation, świetnym pomysłem będzie także zapalenie świeczki zapachowej. Po pierwsze, płomień świecy da przytłumione światło, przez co Twoja wybranka będzie czuć się o wiele swobodniej. Po drugie – przyjemna woń unosząca się w powietrzu, pomoże Wam obojgu zrelaksować się i zadziała pobudzająco na zmysły. Po trzecie wreszcie – istnieją specjalne świece do masażu. To absolutna petarda! Nie dość, że fantastycznie pachną, to jeszcze roztopiony wosk zamienia się w olejek, który świetnie nadaje się do masażu. Żeby Ci tylko nie wpadło do głowy chlusnąć woskiem wprost ze świeczki na ciało partnerki! Chyba, że wolisz się dziś masturbować...
  1. Magia pocałunków

Jeżeli myślisz, że całowanie się jest dla przedszkolaków, a nie dla takich kozaków jak Ty – lepiej już nie myśl. Jeżeli nie wiesz, od czego zacząć – zacznij od pocałunków. W tym czasie możesz spokojnie myśleć o tym, co dalej. Dzięki temu ostygniesz trochę, a jej pozwolisz się rozgrzać. Zasyp jej ciało płatkami pocałunków. Ale to fajnie brzmi, co nie? Tylko nie zachowuj się jak glonojad, całuj delikatnie. Dotykaj, ale trzymaj łapy z dala od jej wrażliwych miejsc. Kiedy nie będzie mogła się doczekać Twojego dotyku, przejmie inicjatywę i sprawy potoczą się już w zasadzie same. Czy da się prościej?
  1. Sięgnij po gadżety erotyczne

Możecie pójść o krok dalej – w połączeniu z maską świetnie sprawdzą się kajdanki. Jeżeli znacie się ciut lepiej i oboje lubicie klimaty BDSM, to możesz też sięgnąć po packę i piórko do łaskotania. Alternatywnie, w Twojej dłoni może znaleźć się jej ulubiony wibrator czy dildo (tylko nie zapomnij o lubrykancie!), którym delikatnie możesz rozpocząć stymulację partnerki. Jeżeli czujesz się zazdrosny, porównując rozmiar sztucznego ptaka do własnego – weź no się nim lepiej puknij w głowę. Zamieniłbyś seks z kobietą na stosunek z plastikową lalką? No właśnie, dlatego też nawet największe dildo Cię nie zastąpi. Czekaj, czekaj... Odpowiedziałeś TAK?! To ja nie wiem, po co Ty to właściwie czytasz... Przepraszam, nie chciałem urazić Ci dmuchanej lalki.
  1. Podrocz się trochę

Choć pewnie myślisz tylko o tym, żeby jak najszybciej się w niej znaleźć – wrzuć na luz, zwolnij. Podrocz się odrobinę, a mocno podkręcisz temperaturę. Droczenie się jest na tyle uniwersalne, że możesz je stosować z dowolną formą aktywności seksualnej. Jeżeli więc używasz wspomnianego powyżej dilda – prowadź je tak, jakbyś zmierzał wprost do jej gorącego wnętrza. Zwiedzaj okolice warg sromowych i łechtaczki. Naprzyj powoli na wejście do pochwy, ale tylko na kilka centymetrów wgłąb, po czym się wycofaj i powtórz całą procedurę kilka razy. To samo tyczy się zabawy penisem, ale ryzyko jest większe. Pokusa, by wślizgnąć się do środka, może okazać się zbyt silna. Przy zabawie oralnej, możesz doprowadzić ją prawie na szczyt – po czym, w ostatniej chwili, na moment przestać stymulować. Tu jednak musisz zachować ostrożność, zepsuty orgazm lubi być wypominany.
  1. Odwróć role

Dokładnie tak, jak widzisz. Dzisiaj to ona klapnie w fotelu, gdzie – popierdując i pykając w gierkę na telefonie – zaczeka z browarem w ręce, aż przypalisz wodę na herbatę i zrobisz kolację na miarę Master Chefa: jajka na super twardo. Jak jesteś zuchem – pokaż, co masz pod fartuchem.
Jeżeli do tej pory zwykle to Ty byłeś panem sytuacji i Ty inicjowałeś Wasze zbliżenia – pozwól, by tym razem to ona przejęła inicjatywę. Oddaj się z pokorą w jej ręce, a efekty mogą przejść Twoje najśmielsze marzenia. Maska na oczy, kajdanki – nie protestuj, opór nie ma sensu. Pękasz? Przecież sam je kupiłeś... Gorzej, jeżeli czymś jej podpadłeś. Nawet, jeżeli dawno już o tym zapomniałeś – ona pamięta i z pewnością skorzysta z okazji, by Ci o tym przypomnieć. Cóż, jak to mówią: jest ryzyko – jest zabawa.
  1. Gra przedwstępna

Najważniejsze. Celowo na końcu, żebyś dobrze zapamiętał. Nie mniej ważne od samej gry wstępnej jest zadbanie zawczasu o to, by nikt Wam nie przeszkadzał i by nic nie rozpraszało Waszej uwagi. Może Ci się wydawać, że to pierdoły, ale nic tak nie psuje orgazmu jak nieproszony gość w drzwiach. Dlatego upewnij się, że zamknąłeś drzwi – tym bardziej, że na 87% (jak twierdzą ankietowani) ona i tak spyta, czy to zrobiłeś. Znając życie, pytanie to padnie w najmniej odpowiednim momencie – więc oszczędź sobie łażenia i zrób to od razu. Kolejna rzecz to telefon. Wprawdzie wibracje potrafią dać fantastyczny orgazm – ale nie wtedy, gdy ich źródłem jest leżący nieopodal telefon. Wycisz go i zabierz z widoku. Jeśli masz przy łóżku komodę – szuflada z bielizną to idealne miejsce, zadziała jak tłumik. Pomyśl też na spokojnie i przygotuj zawczasu wszystko, co może się przydać. Chusteczki w pudełku, lubrykant, gumki czy butelka wody mineralnej – może, zależnie od scenariusza, jakieś gadżety erotyczne czy świeczka i zapałki. Bez przesadyzmu jednak: nie robisz tego, aby jej zaimponować, czy pokazać, że z Tobą przetrwa apokalipsę i atak zombie. Mając w zasięgu ręki wszystko, co potrzebne, zaoszczędzisz sobie i jej zbędnych przerw i krępujących momentów. Pokazując dojrzałość i klasę, znacznie zyskasz w jej oczach. W większości przypadków to działa lepiej niż najlepszy afrodyzjak.

Na zakończenie jedna uwaga: to nie jest gotowa, finalna instrukcja, tylko zbiór 11 pomysłów na to, jak wnieść nową jakość do Waszej relacji i jak urozmaicić grę wstępną, aby nie była mechanicznym odtwarzaniem tego samego ciągu czynności. Stosujcie więc te patenty do woli, testujcie bez opamiętania i dopisujcie własne punkty do listy. Nie spieszcie się i bądźcie dobrymi obserwatorami, a wkrótce to Wy będziecie inspiracją dla innych. Do dzieła!