Suchość pochwy to przypadłość, która dotyka coraz większą liczbę kobiet. Czy to wyłącznie kwestia fizjologiczna, czy też jest się czego obawiać? Jakie mogą być jej przyczyny oraz skutki? Czy istnieją skuteczne sposoby, by sobie z nią radzić i czy warto udać się do lekarza?

Suchość pochwy – charakterystyka i objawy

Suchość pochwy w zasadzie jest wystarczająco jasnym określeniem – to stan niedostatecznego nawilżenia pochwy i sromu. Objawia się uczuciem dyskomfortu, niekiedy także swędzeniem, pieczeniem czy uciskiem w rejonach intymnych. Niekiedy uczuciu temu towarzyszą także i inne objawy, jak choćby częste parcie na mocz czy występowanie upławów. Jak nietrudno się domyślić, seks również nie należy już do przyjemności. Zresztą, chyba co drugi przedszkolak – zamiast „Poszła Ola do przedszkola” – potrafi bezbłędnie wyrecytować złote wersety z ulubionej reklamy milionów Polaków.
Pamiętam dobrze pewną sytuację. Pełny autobus, godziny szczytu, w kabinie kierowcy dość głośno gra muzyka – nawet fajna. W pewnym momencie, zamiast następnego utworu, zupełnie bez ostrzeżenia lektor zaczyna coś gadać o suchości w pochwie, upławach i infekcji grzybiczej. Kierowca przez chwilę grzebie nerwowo przy radiu. Kiedy z ulgą znajduje wreszcie kolejną stację – z głośników kolejny nokaut: reklama genialnego środka na grzybicę paznokci. Nieco zbyt głośno rzucone przez kierowcę łacińskie słowo sprawia, że stojąca wystarczająco blisko część pasażerów wybucha śmiechem. Super, do kompletu zabrakło jeszcze jedynie reklamy pieluch dla dorosłych, czegoś na słaby korzeń i syropku na zatwardzenie...

Suchość pochwy – przyczyny i skutki

Najczęściej suchość w pochwie doskwiera paniom bardziej dojrzałym i wiąże się bezpośrednio ze spadkiem poziomu estrogenów. Coraz częściej jednak dolegliwość ta pojawia się także u znacznie młodszych kobiet. Co wtedy? Warto zwrócić uwagę na to, w jakiej fazie cyklu menstruacyjnego jesteśmy – bądź co bądź, poziom hormonów nie jest stały, o czym regularnie i dobitnie mogą się przekonać nasi faceci. Jednakże wahania hormonalne nie muszą być związane stricte z miesiączką. Wpływ na poziom estrogenów mogą mieć bowiem także:
  • ciąża
  • niektóre leki (w tym antybiotyki i antydepresanty)
  • antykoncepcja hormonalna (czyli wszelkiego rodzaju systemy transdermalne, wkładki bądź pigułki)
  • przewlekły stres
  • infekcje intymne
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że suchość w pochwie może być zarówno skutkiem infekcji intymnych, jak również ich przyczyną. Pozbawiona naturalnej warstwy ochronnej błona śluzowa ulega przesuszeniu. Staje się wówczas niezwykle delikatna (stąd nadwrażliwość na wszelkie bodźce) i wrażliwa na uszkodzenia. Zmianie ulega także Ph pochwy i zaburzona jest jej mikroflora bakteryjna, przez co dużo łatwiej o zakażenie. O ile przy dzisiejszym rozwoju cywilizacyjnym nietrudno zwalczyć infekcję intymną jako taką, o tyle w przypadku kobiet ciężarnych może ona stanowić poważne zagrożenie dla dziecka.
Dolegliwości związane z niewystarczającym nawilżeniem pochwy odciskają swoje piętno także na życiu erotycznym, co stosunkowo (nomen omen) łatwo przenosi się na relację. Większość kobiet wstydzi się przyznać otwarcie, że odczuwa dyskomfort. Zamiast tego, najczęściej przez jakiś czas próbują robić dobrą minę do złej gry, co z reguły kończy się unikaniem seksu. W połączeniu z unikaniem jasnej i szczerej odpowiedzi na pytanie partnera o przyczynę, dość łatwo może to doprowadzić do zagęszczenia atmosfery w związku. Nie chodzi tu bynajmniej o odsłonięcie kołdry w nieodpowiednim momencie.
Na swój sposób jest to niebywałe: większym wstydem zdaje się być rozmowa, niż seks. Cóż, nigdzie nie jest powiedziane, że kobiety muszą być logiczne, ha!

Jak sobie radzić z suchością pochwy?

Przede wszystkim, aby skutecznie wyeliminować ten problem, należy ustalić jego przyczynę. W zasadzie jest na to jedna rada: najlepiej w tym celu porozmawiać ze swoim ginekologiem, wspólnie ustalić i wdrożyć leczenie.
Jak jednak żyć (panie premierze...?) do momentu, w którym dolegliwości ustąpią? Darem niebios okazują się być lubrykanty. Te rozgrzewające, chłodzące czy potęgujące doznania warto jednak zostawić na inne okazje i sięgnąć po sprawdzone klasyki, najlepiej na bazie wody. Dobrze jest przy tym zerknąć na etykiety i postawić na środki o najbardziej naturalnym składzie.
W przypadku kobiet bardziej dojrzałych, w okresie (około)menopauzalnym, dobrym rozwiązaniem będzie dodatkowo zastosowanie specjalnych globulek nawilżających. Mogą one zawierać rozmaite substancje, jednak najczęściej jest to kwas mlekowy, hialuronowy lub glikogen.
Czego jeszcze warto spróbować przy problemach z nawilżeniem pochwy? Grubym żartem na zakończenie pojadę – dla tych, którzy wiedzą o co chodzi: Hiszpana, Francuza i Greka. Kurtyna.