Trzymam w rękach zaokrąglony, niewielki przedmiot i zastanawiam się, o co chodzi. Znalazłam go w szafce nocnej mojego chłopaka w trakcie małych porządków. Zapakowany w niewielki woreczek, przypomina kształtem małe, gumowe jajko. Postanawiam zasięgnąć opinii wujka Google. Do przedmiotu dołączone jest coś na kształt pilota z guzikami. Po wciśnięciu jajko śmiesznie wibruje. Domyślam się, że jest to rodzaj jakiejś erotycznej zabawki, ale dla pewności wpisuję w wyszukiwarce hasło „wibrujące jajko”. Po kilku minutach w sieci jestem już pewna, że miałam rację. Ogarnia mnie lekka konsternacja, ale i ekscytacja. Czasem urozmaicamy sobie z Michałem łóżkowe igraszki, kupując różne zabawki, jednak z reguły są to wspólne zakupy i wspólna decyzja. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek zdarzyło się tak, żeby jedno z nas kupiło coś takiego bez żadnej konsultacji z drugim. Zastanawiam się więc, czy skoro Michał nic mi o tym nie powiedział, to aby na pewno gadżet jest przeznaczony do wspólnych zabaw.

Wieczorem okazuje się, że Michał naprawdę kupił jajko z myślą o mnie. Leżymy na łóżku i kończymy oglądać film. Oczywiście tylko ja próbuje dokończyć oglądanie – Michała interesują w tym momencie zupełnie inne rzeczy. Czuję jego usta na swoim ramieniu i dłoń ściskającą moją pierś. Drugą ręką drażni mój drugi sutek, a ja, mimo autentycznego zainteresowania filmem, poddaje się tym pieszczotom. Ręce mojego mężczyzny błądzą już po całym moim ciele, a po chwili lądują w majtkach. Michał całuje mnie po ramieniu i pieści palcami łechtaczkę. Jest bardzo przyjemnie, zdejmuję koszulkę i chwytam go za włosy przyciągając do siebie. Wsuwam język do jego ust, namiętnie całuję. Michał z kolei wsuwa we mnie palec i delikatnie porusza. Robię się mokra. Jego usta zjeżdżają na moją szyję. Po chwili szepcze mi do ucha.

- Miałabyś ochotę wypróbować nową zabawkę? Kupiłem coś ekstra. - śmieję się w duchu. Szczerze mówiąc zapomniałam już o tym jajku, ale udaję zaskoczoną i przytakuję. Michał sięga do szuflady i wyciąga to intrygujące jajeczko.

- Poliż. - nakazuje mój mężczyzna, wkładając przy tym do własnych ust dwa palce. Znów wsuwa je we mnie, drugą ręką delikatnie wkładając mi do buzi jajko. Liżę zabawkę, upajając się jednocześnie jego dotykiem. Nie muszę bardzo się starać; Michał jest wprawny, jeśli chodzi o palcówkę, więc jestem już tak mokra, że to jajko wejdzie we mnie bez problemu. Jego palce poruszają się we mnie coraz szybciej, okrężnymi ruchami. Faktycznie, chwilę później mój facet wyjmuje mi z ust zabawkę i pochyla się nad moją cipką. Nie wyjmuje palców i niespodziewanie wsuwa jeszcze język. Szybko i rytmicznie porusza we mnie swoją dłoń i język, a ja zaciskam palce na pościeli. Chwilę później na miejsce palców trafia jajko. Jest przyjemnie, ale nieco dziwnie – czuję, jakbym miała w sobie duży tampon. Michał nadal pieści językiem łechtaczkę, a ja się rozkręcam i trzymam go za włosy.

Zamykam oczy i słyszę, że po coś sięga. Sekundę później czuję wibracje. Michał nadal bawi się językiem i pilotem, dlatego czuję, jak stopniowo jajko wibruje we mnie coraz mocniej. Jest niesamowicie – bardzo szybko dochodzę do granicy wytrzymałości. W tym momencie mój mężczyzna obraca mnie gwałtownie na plecy, wkłada nasmarowany
lubrykantem analnym palec w pupę, a chwilę później mocno wchodzi w tę dziurkę, pozostawiając w drugiej uporczywie wibrujące jajeczko. Michał trzyma mnie mocno za biodra i coraz delikatnie się porusza. Jego ruchy są bardzo subtelne, zmysłowe. Dopiero po kilku minutach zaczyna przyspieszać. Najpierw nieco tylko gwałtowniej, potem coraz mocniej i szybciej. Drugą ręką chwyta mnie za włosy i lekko ciągnie. Uwielbiam to. To jajko doprowadza mnie do szaleństwa, a mój facet robi totalnie to, co powinien. Nie wyjmując ze mnie penisa całuje mnie w plecy i znów zaczyna się ruszać, ciągnie za włosy, ściska za pośladek i porusza coraz szybciej i mocniej.

Jeszcze kilka pchnięć i moje ciche jęki przechodzą w głośny krzyk, kiedy dochodzę. Opadam na łokcie i cała drżę – już nie wiem, czy to orgazm, czy to jajko. Dawno nie miałam tak dobrego finału. Chwilę później Michał również dochodzi i przytula mnie, wyciągając ze mnie delikatnie jajeczko.

- Faktycznie, kupiłeś coś ekstra. - śmieję się do niego, wciąż ciężko dysząc.
- No wiem. - uśmiecha się mój facet i zadowolony odkłada naszą nową zabawkę na szafkę.